Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koronka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koronka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 kwietnia 2016

Na druciku plecionym

Dawno nie gościła tu biżuteria, a przecież to właśnie jej najwięcej przewija się przez moje ręce. Chcąc to nadrobić pokażę Wam dziś cztery komplety, teoretycznie odmienne a jednak mają ze sobą coś wspólnego - w każdym z nich bazą jest drut jubilerski. Poza plecionym drucikiem do wykonania kompletów wykorzystałam koraliki i kryształki wszelkiej maści, dodatkowo w dwóch kompletach pojawiła się koronka w odcieniach złota i srebra. Po świątecznych przygodach z koronką i bombkami wpadłam na pomysł wykorzystania jej również w tego typu biżuterii. Co z tego wyszło? Prezentacja wyrobów poniżej :) 


Naszyjnik, bransoletka i wisior w odcieniach różu, zieleni i srebra. 


Koronkowe: naszyjnik, bransoletka, kolczyki i wisior w odcieniach złota.


Koronkowe: naszyjnik, szeroka bransoleta i kolczyki w odcieniach srebra i bieli.  


Naszyjnik i bransoleta w tonacji czarno - białej. 

niedziela, 6 grudnia 2015

W bombce zaklęte

Jak co roku o tej porze zaczynam już czuć zbliżające się Boże Narodzenie, w związku z czym w mojej głowie rodzi się całe mnóstwo pomysłów na nowe ozdoby świąteczne. Wszędzie w pracowni walają się bombki, stroiki oraz wszelkie inne świąteczne cudeńka. W tym roku szczególnie upodobałam sobie bombki ze zdjęciem. Myślę, że stanowią one piękny prezent i zarazem wyjątkową ozdobę naszej choinki. Uśmiech obdarowanego na widok jego samego spoglądającego zza zdobionego szkiełka na pewno będzie pięknym wspomnieniem. Poniżej kilka zdjęć ozdób które ostatnio powstały w zaciszu mojej pracowni. Znaleźlibyście miejsce dla takich ozdób na swoim drzewku? :)












niedziela, 25 stycznia 2015

Przegląd styczniowy

Ostatnimi czasy odczuwam potrzebę rozliczania się sama ze sobą. Fakt, brzmi to trochę strasznie ale zapewniam, że nie mam w zwyczaju wymierzania sobie razów linijką w sytuacji gdy podsumowanie nie wychodzi in plus ;) w tym wszystkim chodzi bardziej o mobilizowanie samej siebie do działania. Czy i Wy czujecie czasem taka energię, dzięki której myślicie że mogłybyście góry przenosić i tworzyć, a jednocześnie pod pewnymi względami jesteście stłamszone i nie wszystko, czego chcecie udaje się Wam zrealizować? Mnie osobiście rozpiera energia twórcza, mam tysiąc pomysłów i czuję się ograniczona tu, gdzie jestem (tak, wiem - "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma"..), ale z drugiej strony swego rodzaju podliczanie siebie daje mi poczucie, że jednak COŚ robię, nie trwonię czasu i mimo przeciwności losu czy złego nastroju staram się dać upust swojej fantazji i dzięki temu wprowadzać w życie swoje i innych trochę piękna...
Styczeń upłynął mi (można już chyba tak napisać?) głównie pod znakiem bombek - co z tego że już po Świętach, przecież będą następne a pomysły mogą przepaść! - ale miałam również okazję wrócić do malowania na szkle i tkaninach, a także zrobić coś nowego z czegoś starego. Efekty poniżej. 

Bombki wszelkiej maści


















Koszulka z malowanym pawiem



Coś nowego z czegoś starego - zrobiłam kiedyś z sutaszu kolczyki, do kompletu mam również naszyjnik. Wyglądały tak: 



Wszystko pięknie, było jednak jedno ALE.. kolczyki były dla mnie za ciężkie, strasznie bolały mnie uszy :(  powyższa parka przeleżała trochę czasu w szufladzie, aż ostatnio natknęłam się na nie i wpadłam na pomysł - zrobię z nich bransoletę! Jak postanowiłam, tak zrobiłam. 


W styczniu powstało jeszcze trochę przedmiotów, niestety nie zawsze robię im zdjęcia - zawsze planuję to nadrobić, a potem rzecz zmienia właściciela i na zdjęcie już za późno.. Na szczęście mam w sobie tę odrobinę dyscypliny, dzięki czemu mogę czasem podzielić się z Wami moją pracą. 
A jak u Was w nowym roku? Jest motywacja do działania czy pogoda skutecznie zabija w Was kreatywność? 

niedziela, 28 grudnia 2014

Poświąteczny post

Święta, święta i po świętach. Człowiek czeka na nie cały rok. Z niepokojem patrzy na zegarek czy aby na pewno zdąży przygotować wszystkie świąteczne potrawy, pakuje prezenty ciesząc się na myśl o radości osób, które będą je rozpakowywać i, przede wszystkim, niecierpliwi się kiedy wreszcie wspólnie z najbliższymi będzie mógł spędzić kilka spokojnych, serdecznych chwil.Czy Wam również święta mijają o wiele za szybko? I czy Wy również nie do końca wiecie, jakie są Wasze odczucia? Niby po kilku dniach folgowania sobie za stołem każdy jest trochę zmęczony (wszak w święta podobno się nie odpoczywa, prawda?), a jednak chwile spędzone z rodziną wprawiają w tak błogi nastrój, że człowiek tęskni za nimi w minutę po wyjściu ostatniego gościa.. Tego rodzaju dylemat towarzyszy mi zawsze, jednak koniec końców nawet największe zmęczenie ustępuje pola tęsknocie za minionymi dniami.
W tym roku nasza choinka przystrojona została nieco inaczej niż zwykle, ponieważ zagościły na niej koronki. Niestety, pracując nad projektami dla innych nie zdążyłam zrobić dla siebie tyle koronkowych bombek, aby wystarczyło na ubranie całej choinki, ale na szczęście przed nami cały 2015 rok na nadrobienie zaległości :) ostatnio nie było mi po drodze robienie zdjęć, ale poniżej małe świąteczne co nie co:


















A niektórzy te święta spędzili tak :)