Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eko-skóra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eko-skóra. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 maja 2014

Remont i torba - zębatka

Czy ktoś ostatnimi czasy namawiał Was na malowanie całego domu? Jeśli tak, to uwaga: nie dajcie się i pod żadnym pozorem nie gódźcie! Ja zrobiłam ten błąd, i teraz ponoszę tego konsekwencje...
Oczywiście żartuję, sama wiedziałam, że należy to w najbliższym czasie zrobić, ale nie sądziłam, że będzie to aż takie przedsięwzięcie! Musimy uwinąć się z tym szybko, a do samego malowania jeszcze bardzo długa droga. Gdyby tylko człowiek mógł wziąć miesiąc urlopu - wtedy nie byłoby żadnego problemu, ale wiadomo, tak się nie da. Czasu na wszystko jak na lekarstwo, nie wiadomo nawet w co włożyć ręce. Praca, warsztaty, zamówienia, a po powrocie do domu pył, drabiny i wszechobecna folia - można zgłupieć od tego wszystkiego, oj można! Mam nadzieję, że uda nam się jakoś ten kramik ogarnąć, bo nie mam przez to zbyt wiele czasu na własne projekty a jestem chora, kiedy nie mogę przenosić swoich pomysłów w świat rzeczywisty. Na szczęście, mino nawału zajęć, udaje mi się od czasu do czasu przy czymś podłubać i efektem takiej właśnie dłubaniny jest poniższa torba :)


Nazwałam ją torbą - zębatką, bo zawieszka przypomina mi zębatki jakiejś skomplikowanej maszynerii. Jak widać, torba powstała z szarego, usztywnianego filcu na którym umieściłam kawałki eko-skórki w kolorach czerni i czerwieni, dodałam również widoczne przeszycia. Jest to spora torba, bez problemu pomieści wszystko, co zechce się do niej zapakować a uszy są tak dopasowane, że można ją nosić zarówno w ręku, jak i na ramieniu. 




Torba zapinana jest na suwak, stanowi więc bezpieczną przechowalnię naszych cennych drobiazgów. 

Wracam do mojego małego kataklizmu.. trzymajcie proszę kciuki za rychły koniec akcji "odświeżanie"! :)

środa, 9 kwietnia 2014

Połatana

Zauważyłyście już pewnie, że rzadko kiedy rzeczy, które tworzę są jednolite. Czy to biżuteria, czy malowana tkanina czy torba - musi się coś dziać. Obecnie w sklepach pełno mamy towarów monokolorystycznych o dość prostych formach, dlatego ja wiadomym sobie zwyczajem wzniecam swój mały bunt przeciwko ujednoliceniu :) wiadomo, jak każda z nas lubię założyć czy to zwykłą małą czarną, czy też amarantową, prostą sukienkę ale wtedy obowiązkowo dodatki muszą przykuwać uwagę swoją różnorodnością. 
Torba, którą Wam dziś pokażę nie jest co prawda idealnym przykładem na moją miłość do szaleństwa twórczego, ale, tradycyjnie, nie jest to po prostu kawałek filcu z doszytymi uszami tak więc uznałam że nada się na prezentację. 



Jak widać na zdjęciu, torba mieszcząca format A4 (tu nie ma odstępstwa od normy ;) ) wykonana została w całości z brązowego filcu. Zarówno na przedzie, jak i na tylnej stronie torby zagościły łaty z eko-skórki, dlatego też torba zyskała miano połatanej. Ponieważ było mi mało, dodałam do tego również ćwieki w kolorze złotym oraz przeszycia nićmi w kolorach oranżu i kremu. 





Na tylnej stronie dodatkowo łata stworzyła przegródkę na coś, co musimy mieć szybko pod ręką - ja zwykle noszę w takim miejscu komórkę, bo moja córka zawsze "krzyczy", że zdąrzyłaby zrobić 30 rzeczy zanim znajdę dzwoniący telefon na dnie torby :) kieszonka zasuwana jest na suwak a więc nic nam z niej nie wypadnie. Torba ma również regulowane uszy dlatego dostosuje się do każdego ramienia.





Torba zapinana jest na magnes, czego niektóre kobiety się boją, ale.. niespodzianka! W środku mamy jeszcze wkładkę z pomarańczowego filcu zasuwaną na suwaczek, a więc wszelkie portfele, klucze oraz inne strasznie ważne rzeczy mogą się czuć bezpiecznie. 




Jak Wam się podoba moja łaciata? :)


***********************************

Po torbie nie ma już u mnie śladu, dziwnym trafem znalazła się w walizce córki i pojechała do Warszawy :) 


piątek, 9 sierpnia 2013

W kolorach tęczy

Do tej pory na blogu ograniczyłam się do prezentowania biżuterii, nadszedł jednak czas na zmianę dekoracji :) dzisiejszy post będzie się kręcił wokół przedmiotu, który każda z kobiet (a nawet paru mężczyzn) ma w swojej szafie, podejrzewam nawet że w wielu egzemplarzach,czyli torby. Prawdę mówiąc, do niedawna torby stanowiły główny obiekt mojego zainteresowania. Udało mi się zrobić ich już całkiem sporo, są wśród nich torby w całości wykonane z filcu, są też takie przy których filc stanowi jedynie bazę dla mojej nieograniczonej niczym wyobraźni :) są i te z eko-skórki oraz wiele, wiele innych. W miarę rozwoju mojego bloga na pewno większość z nich na jego łamach zagości, dojdą też zapewne i nowe egzemplarze bo chociaż chwilowo pochłania mnie biżuteria, to jednak torby są czymś, do czego prędzej czy później wracam :) wszędzie pełno jest inspiracji, dlatego też co i rusz wymyślam sobie nowy projekt (prawdę powiedziawszy mam ich w głowie tyle, że brakuje mi tylko dodatkowej pary rąk..).
Jeśli chodzi o barwy, w dalszym ciągu pozostanę przy soczystych, idealnych na lato kolorach :) wprawdzie mam w swojej kolekcji wiele elementów bardziej stonowanych kolorystycznie, uważam jednak, że przy takiej pogodzie wręcz nie wypada ograniczać się wyłącznie do brązów czy beżu. Nie zrozumcie mnie źle - nie ma nic złego w tych dwóch kolorach, sama bardzo je lubię ale jako niespokojna dusza uwielbiam wręcz żywsze barwy a ich więcej ich na lato tym lepiej :)

Torba o którą się  rozchodzi prezentuje się tak:


Uszyłam ją w całości ręcznie z filcu, jedynie uszy i zapięcie wykonane są z eko-skórki w kolorze soczystej pomarańczy. Kwiatowa aplikacja zaprezentowana na zdjęciu powstała przy pomocy farb do malowania tkanin (pomalowany jest zarówno przód, jak i tył torby). Żeby było ciekawiej, elementy torby połączyłam na bokach plecionką z woskowanego sznurka w kolorze (jakżeby inaczej!) pomarańczowym :) torba jest niezwykle pakowna i bez problemu mieści format A4, a dzięki średniej długości uszom można ją nosić zarówno na ramieniu, jak i w ręku.


A tak torba prezentuje się na ramieniu :)


Tym barwnym akcentem zakończę dzisiejszego posta. Po weekendzie wracam  z nowością - i nie będzie to ani biżuteria, ani torba! :)